niedziela, 13 listopada 2016

Jakoś trzeba zacząć…


           Jakiś czas temu nastała moda na pisanie książek i blogów. Piszą wszyscy, także ci, którzy pisać nie potrafią. Czyli mogę spróbować i ja. Może to da się czytać?
            No cóż…mówią, że jak Cię nie ma w internecie, to nie istniejesz.
Zatem pora zaistnieć, narodzić się. A skoro o narodzinach, to pora się przedstawić.


    Nazywam się Dorota Mazurek. To po mężu, po rodzicach Rychlik. Pracuję jako archiwista w jednym z warszawskich szpitali. Mam rodzinę – męża dzieci, psa, koty i papugi. Moją pasją jest genealogia, której poświęcam bardzo dużo czasu. Zbieram wszelkie papierzyska, książki i zdjęcia dotyczące rodziny oraz miejscowości, w których mieszkali. Jeśli jesteś posiadaczem jakiejś informacji, zdjęcia czy dokumentu, który może mnie zainteresować, to proszę napisz komentarz pod tym postem.
A zatem  mój blog będzie zawierał wpisy dotyczące historii rodziny.

4 komentarze:

  1. Brawo Dorka!!!
    Cieszę się, że Twoja wielka pasja zrodziła takie piękne dziecko jakim jest ten blog.
    Życzę powodzenia na starcie, wirtualnie masz ode mnie kopniaka na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie zapeszyć, to nie podziękuję :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za Twój Dorotko i mój blog (wszak są bliźniakami - urodzone tego samego dnia) ... będę stałym czytelnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu ja również trzymam kciuki za Ciebie i Twój blog. Do odważnych świat należy. Bądźmy odważne, a nasze bliźniaki niech rosną.

      Usuń